Facebook
From Mepsien, 2 Years ago, written in Plain Text.
Embed
Download Paste or View Raw
Hits: 214
  1. T: Od czego mam zaczac?
  2. E: Od czego zaczal sie konflikt z panem Giacalone?
  3. T: Od zamachu na mnie
  4. E: Co zdarzylo sie tego dnia? Dnia zamachu.
  5. T: Hmm tego dnia nie wiele. Bylem przemeczony bo choroba
  6.  
  7. postepowala... Poszedlem na starozytne runy, a kiedy wyszedlem z
  8.  
  9. sali z nauczycielem zaczepil mnie krukon i powiedzial, ze szuka
  10.  
  11. wlasnie mnie i nazwal mnie po imieniu mimo, ze pierwszy raz go
  12.  
  13. widzialem. Powiedzial, ze cos lata po szkolnym boisku i ze to
  14.  
  15. slizgonska sprawa i ze to ja musze tam isc. Przypominam, ze stal
  16.  
  17. obok mnie nauczyciel i drugi prefekt, mozna bylo poprosic nas
  18.  
  19. wszystkich albo nauczyciela, ktory na pewno ma kompetencje do tego
  20.  
  21. by zajac sie taka sprawa. No wiec poszedlem i zastanawialem sie
  22.  
  23. jak poinformowac Acaelusa o tym, ze cos sie swieci, poniewaz juz
  24.  
  25. wtedy zrozumialem, ze cos jest nie tak. Wtedy przylecial kruk
  26.  
  27. Acaelusa z wiadomoscia, ze Acaelus oczekuyje mnie w pokoju
  28.  
  29. prefektow. Odeslalem mu szybko wiadomosc, ze ide najpewniej w
  30.  
  31. pulapke i ze potrzbuje pomocy. Kiedy zjawilem sie na miejscu, stal
  32.  
  33. tam Quincy, byl zamaskowany, a wreku trzymal rozdzke. Na szczescie
  34.  
  35. zanim stala mi sie krzywda zjawil sie Acaelus i pomogl mi z
  36.  
  37. napastnikiem. Odkryl maske, a tam Quincy. To tyle. Zaskakuje mnie
  38.  
  39. fakt, ze tym jednym zamachem sie ministerstwo zainteresowalo, a
  40.  
  41. pozostalymi probami zrobienia krzywdy mi, czy innemu uczniowi juz
  42.  
  43. nie...
  44. E: Opiekun Slytherinu nam to zglosil.
  45. T: Ahh, czyli to tak. Musze podzkielowac pani Lavenhart.
  46. E: Czy byl pan nekany przez Giacalone'a?
  47. T: Wczesniej nie. Mowilem, nie znam go. Dopoki nie probowal zrobic
  48.  
  49. mi krzywdy.
  50. E: W jaki sposob byl pan nekany po "zamachu"?
  51. T: Glownie slownie, no i bylem i jestem sledzony.
  52. E: W jaki sposob sledzony?
  53. T: Caly czas... bez przerwy musze ogladac sie za plecy... po tym
  54.  
  55. incydencie byly jeszcze dwie proby zamachniecia sie na moje
  56.  
  57. zdrowie...
  58. E: Czyje proby?
  59. T: Bez przerwy oprawcy badz ich znajomi sa przy mnie, i zagaduja
  60.  
  61. mnie, naprowazdaja mnei na miejsca, gdzie zawzse znajduje sie
  62.  
  63. druga osoba z ekipy. Arron Harris. On ostatnio probuje mnie zlapac
  64.  
  65. w zasadzke. Wczoraj byl ostatni raz kiedy probowal. Nie wiem, czy
  66.  
  67. ma cos wspolnego z Quincym, ale metody ma takie same.
  68. E: Nauczyciele probowali zaradzic tej sytuacji inaczej niz
  69.  
  70. zawiadomieniem do ministerstwa?
  71. T: Gdy probowali to bym Panu tego nie mowil prawda... Dyrektor na
  72.  
  73. razie zalatwia sprawe z Quincym, ale widze moj opiekun zrobil to
  74.  
  75. szybciej. Moze na jego polecenie. W szkole jest tyle uczniow,
  76.  
  77. ktorzy robia krzywde innym... Nauczyciele nie nadazaja...
  78.  
  79. sporzadzam liste takowych uczniow, ale nauczyciele nic z tym nei
  80.  
  81. robia. A jeden czy dwoje prefektow nei zdzialaja nic, bo moge ich
  82.  
  83. pakowac do kozy, ale tak jak ostatnio, po drodze zostane
  84.  
  85. zaatakowany przez pieciu ich kolegow. A jak juz zaprowadze ich do
  86.  
  87. kozy i pojde po nauczyciela to wywaza kraty...
  88. A: Nic z tym nie robia, a osoby starajace sie ingerowac karaja...
  89. T: Bronic sie juz nie nadazam... a jak kiedys zrobia glupstwo i
  90.  
  91. zaatakuja mnie w nieodpowiedniej chwili... Pan Minister wie?
  92. A: O...?
  93. T: Mojej przypadlosci...
  94. E: Tak.
  95. T: Mam podstawy sadzic, ze pracownik departamentu spisujacego
  96.  
  97. takich jak ja zdradzil moj sekret uczniowi szkoly. Bedac tutaj na
  98.  
  99. polecenie Dyrektora.
  100. E: Neji Borge?
  101. A: Zgadza sie, potwierdzam.
  102. T: Poniewaz po rozmowie z tym uczniem. Uczen sopjrzal na mnie i w
  103.  
  104. wypowiedziach sugerowal, ze jestem jak zwierze. Nie jest to mile.
  105.  
  106. Biorac pod uwage, ze stalem w gronie pozostalych opracow, ktorzuy
  107.  
  108. na pewno wykrozystaja ten fakt. A nie daj Merlinei, by zaatakowali
  109.  
  110. mnie zanim pozwola wypic eliksir...
  111. A: Jesli mgoe sie wtracic, Panie Ministsze...
  112. E: Tak?
  113. A: Prawo dotyczace tajnosci osob ze schorzeniami i klatwami jest
  114.  
  115. dosc surowe... Dlatego sugerowalbym zajecie sie zarowno Nejim, co
  116.  
  117. i Walterem, gdyz przypuszczam, iz to on jest "tym uczniem".
  118.  
  119. Zwalszcza, iz sam Neji Borge jest osoba z zewnatrz szkoly i
  120.  
  121. pracownikiem Ministerstwa. Dlatego rozpuszczanie takich informacji
  122.  
  123. powinno byc jeszcze surowiej karane...
  124. E: Przeslucham Nejiego Borge. Uczniowie tak sie zrozbestwili  
  125.  
  126. tylko wobec jednostek, czy to cos powszechnego?
  127. T: Aaron harris coraz szczesciej neka uczniow, ciagle pokatne
  128.  
  129. pojedynku, dreczenie uczniow, palenie sal.. OStatnio jak juz
  130.  
  131. mowilem stara sie zlapac mnie w swoja pulapke.
  132. A: Sale nie zostala spalona przez niego.
  133. T: To dziwne, bo sie tym chwali. No ale skoro nie.
  134. A: Coz... To tylko na jego niekorzysc, gdyz jedna osoba podszywala
  135.  
  136. sie pod niego, nsizczac mienie szkolne. Zostal uniewinniony z
  137.  
  138. podpalenia sali, jako iz mial to zrobic podszywacz, ktory jzu
  139.  
  140. opuscil mury szkoly, jednakze skoro sam sie przyznaje do winy...
  141. T: Ja nie rozumiem tego clopaka. jest bardzo glupi... ale
  142.  
  143. utalentowany.
  144. E: Podejrzenia, ze mial to zrobic podszywacz, sa uzasadnione?
  145. T: I wykorzystuje ten talent do meczenia uczniow... Jak moj
  146.  
  147. brat... za mlodu...
  148. A: Coz... z tego co wiem, podszywaczem byl Ivann, moj kuzyn... A
  149.  
  150. on akurat do takich rzeczy to byl pierwszy. Z reszta widzialem na
  151.  
  152. wlasne oczy, jak sie zachowuje. Sam podpisywalem arkusze
  153.  
  154. urpaszajace o jego wydalenie.
  155. E: Jacys inni uczniowie?
  156. T: Dragovichowie... Larkin Avery. Ale to jest jeszcze pod
  157.  
  158. kontrola. Najwiekszy problem sprawie teraz Harris. A niepokojem
  159.  
  160. napelnia mnie ow Walter Gngerblade o ktorym przed chwila
  161.  
  162. wspomnialem. Zachowuje sie jakby chcial pomoc... ale bez przerwy
  163.  
  164. mnie sledzi.
  165. A: Coz... Walter uwaza sie za panisko na swoich wlosciach. Sam
  166.  
  167. straszyl mnie, iz jego ojciec moze wykupic ta szkole. A ja
  168.  
  169. wrzucajac go do kozy zmarnowalem sobie przyszlosc.
  170. T: Staram sie go unikac...
  171. A: Podobo, z tego co zrozumialem, on atakze pomaga Nejiemu.
  172. T: Mhm...
  173. E: No to tyle z zeznan co doGiacalone'a, jesli jzu cokolwiek
  174.  
  175. zboczylismy z tematu. Wiesz cos o Leonie Kelloggu?
  176. T: Ah... Bronilem go oraz trojke jego kompanow przed atakiem
  177.  
  178. wilkolaka. Edwarda Dragovicha slugusa mojego brata... Niestety
  179.  
  180. nieskutecznie... Zostal pogryziony. Z doniesien wynika, ze
  181.  
  182. przemienil sie.
  183. A: Edward Dragovich jest slugusem Charlesa...?
  184. T: Emm oczywiscie?
  185. A: Em...
  186. T: Myslalem, ze ministerstwo wie...
  187. A: SLugusem, jako wilk swojemu alfgie, czy slugusem, jako czlowiek
  188.  
  189. czlowiekowi?
  190. T: Nie...
  191. E: Z informacji ministerstwa wynikalo, ze Edward byl przez niego
  192.  
  193. szantazowany.
  194. T: Edward to morderca. Atakuje ludzi pod wplywem tojadu. Ciagnie
  195.  
  196. swoj do swego. Kellogg zostal ugryziony przez Edwarda, ktory byl
  197.  
  198. pod wplywem tojadu do czego sam mi sie przyznal. Wtedy przedstawil
  199.  
  200. sie jako Holmes, ale pare pelni pozniej odkrylem jego sekret.
  201. [<NA BOKU>]
  202. A: Bede mial sie zajac przesluchaniem Edwarda...? I czy bede mogl
  203.  
  204. wtedy skorzystac z kuszy...?
  205. E: Zrob tak, jak uwazasz za sluszne.
  206. [<POWROT>]
  207. E: Czy Leon Kellog przejawial zachowania uzasadniajace opdejrzenie
  208.  
  209. uczestnictwa w organizacji przestepczej?
  210. T: Nie znam go na tyle...
  211. A: Tak.
  212. E: Jakie mial kontakty z Charlesem?
  213. T: Jakies mial.
  214. A: Przytocze tutaj historie sprzed kilku lat... Zdemolowal moj
  215.  
  216. pokoj w dormitorium, rpzez co przez 4 lata musialem zamieszkiwac
  217.  
  218. VII pietro.
  219. T: Kiedy zostalem pogryziony Charles mnie uratowal. Kiedy sie
  220.  
  221. obudzilem rozmawial z Kellogiem w salonie. Ale to bylo zanim moj
  222.  
  223. brat zrobil cokolwiek zlego...
  224. A: Charles... Za czasow zycia Magoratha byl jego poplecznikiem...?
  225.  
  226. Albo przejawial zachowania mogace sugertowac wyznawanie jego
  227.  
  228. ideologii?
  229. T: Nie wiem... przez pare lat mieszkalem w Rosji. Potem w domu ale
  230.  
  231. nei trzymalem sie blisko rodzenstwa, bo nei chcieli mnie znac i mi
  232.  
  233. dokuczali... Nie znam ich dziecinstwa za bardzo. Ani tego co
  234.  
  235. robili w szkole i poza nia.
  236. A: Charles... mowiles, ze cie uratowal...
  237. T: Tak.
  238. A: Bylo to cos "widowiskowego"? Mozna przypuszczac, ze moca
  239.  
  240. magiczna dorownuje innym CZarnym Panom?
  241. T: Nie. On mnie po prostu poskladal. Jakims zakleciem. Vulnera
  242.  
  243. cos-tam. Potem smarowali mnei srebrnem i dyptamem. Z wilkolakiem
  244.  
  245. sam sobie poradzilem. Tylko ta krew...
  246. A: Ah...
  247. T: Sam wiesz jak sobie radze z pobratyncami. Acaelus... na mnie
  248.  
  249. nie dzialaja twoje oniesmieljace spojrzenia... Acaelusei wszystko
  250.  
  251. w porzadku?
  252. [<NA BOKI>]
  253. A: Tez mialem taki wzrok...? Podczas przesluchania...? Wczoraj...?
  254. E: Nie zwracalem uwagi.
  255. [<POWROT>]
  256. E: Wiesz jeszcze cos, co mzoe byc interesujace dla ministerstwa?
  257. T: Moj brat... Charles... interesuje sie Marcusem Maximem oraz
  258.  
  259. ukrywa sie w jakims waznym historycznym miejscu. Ma to cos
  260.  
  261. wspolnego z probami obalenia Minsiterstwa.
  262. E: Gory?
  263. T: Nie wiem, moj brat zdobyl cos, co podobno ma mu dac jakas
  264.  
  265. potege.
  266. E: Wiesz, czy cos, czy kogos?
  267. T: Nie wiem. Nie powiedzial mi.
  268. E: Jest jeszcze cos?
  269. T: Moj brat wymyslil autorskie zaklecia. Dwa. Z tego co wiem jedno
  270.  
  271. odcina sciegna. Drugie pwoduje bol i sztywnsoc miesni, a w
  272.  
  273. polaczeniu z Rictusempra daje efekt jak przy Cruciatusie. To chbya
  274.  
  275. wszystko, co wiem na tem temat. Ale Panie Ministsze...
  276. E: Yhm?
  277. T: Prosilbym, aby ta rozmowa nei byla powiazana ze mna.
  278. A: Ja jezscze mam jedno pytanie... A takze prosbe...
  279. T: Ani zeby Acaelus ani Pan nie przekazywali dalej, ze to zm oich
  280.  
  281. ust padly te slowa, bo nei dozyje nastepnego roku. Slucham
  282.  
  283. Acaelusie.
  284. A: Gdybys kiedys spotkal Edwarda... Przypatrz sie, czy ma obie
  285.  
  286. dlonie i nogi... A co do zachowania mileczenia... Z moich ust nic
  287.  
  288. nie wyplynie.
  289. E: Z moich tez.
  290. T: Dlaczego Edward nie mialby miec nog? Ani dloni?
  291. E: Czarna magia.
  292. T: Co mam przez to rozumiec?
  293. E: Zaawansowana. Wiecej nie moge powiedziec.
  294. T: Rozumiem. Wstyd mi za moja rodzine i chcialbym pomoc
  295.  
  296. bardziej... ale nei jestem wprowadzony w wszystkie tematy... jesli
  297.  
  298. bede cos wiedzialm, to wysle sowe do Acaelusa.
  299. E: Dziekujemy za informacje i dochowamy anonimowosci.
  300. T: Dziekuje. Czy moge teraz isc dalej walczyc o swoje zycie w tej szkole? czy jeszcze mam cos powiedziec?
  301. E: Mozemy wracac jzu na gore. MIlego dnia.
  302. T: Dobrze milego dnia.
  303. A: Zegnam i milego dnia...